Pierwszy raz z wibratorem. Czym się sugerować przy zakupie?
MyV

Pierwszy raz z wibratorem. Czym się sugerować przy zakupie?

Jak mówią dziewczyny, które korzystają z dobrodziejstw erotycznych sprzętów: porządny wibrator to idealny prezent dla samej siebie. Pozwala przeżywać przyjemność kiedy się chce i jak się chce. O ile oczywiście zakup spełni oczekiwania. Dzisiejszy wybór erotycznych zabawek jest bowiem wielki jak nigdy wcześniej, a żaden, nawet najmodniejszy sprzęt, nie jest dla każdej z nas. Czym się kierować? Oto podstawowe kryteria.

My-V My-V · 15 lipca 2022

Jak wybrać pierwszy wibrator? Zadaj sobie tych 5 pytań

Kupując sobie pierwszą w życiu zabawkę erotyczną możemy sprawić sobie wielką rozkosz. Lub rozczarowanie. Żeby dobrze wydać pieniądze lepiej więc nieco się przygotować.

1. Jak wybrać wibrator, pytanie 1: „Czy jest dobrej jakości?”

2. Jak wybrać wibrator, pytanie 2: „Czy jest higieniczny?”

3. Jak wybrać wibrator, pytanie 3: „Czy działa mi na zmysły?”

4. Jak wybrać wibrator, pytanie 4: „Jakie pieszczoty lubię?”

5. Jak wybrać wibrator, pytanie 5: „Czy na pewno potrzebuję… wibratora?”

1. Jak wybrać wibrator, pytanie pierwsze: „Czy jest dobrej jakości?”

Pamiętajmy, że nie ma bardziej intymnego przedmiotu, niż wibrator. Pierwsze na co warto zwrócić uwagę, to czy na pewno zasługuje na czuły kontakt z naszymi śluzówkami, które są „wrotami” do krwiobiegu. Substancje, z którymi mają kontakt przenikają przez nie łatwiej niż przez skórę. Przyjrzyjmy się, jakiej jest jakości. Lepiej nie wybierać gadżetów „no name”, z niepewnych źródeł, np. z chińskich sklepów wysyłkowych. Niska cena kusi, ale to ma być nasz mały, intymny przyjaciel, powiernik najbardziej intymnych rozkoszy. Nie ma co na nim oszczędzać. Bywa, że na zdjęciu wygląda solidnie, a w rzeczywistości jest wykonany z podejrzanego tworzywa, nienajlepiej pachnie, trudno go ładować, a na dodatek psuje się po pierwszym użyciu.

2. Jak wybrać wibrator, pytanie drugie: „Czy jest higieniczny?”

Przyjrzyjmy się tworzywu, z jakiego zrobiona jest erotyczna zabawka. Powinno być bezpieczne i o nieporowatej strukturze. W jego zakamarkach nie mogą zostawać ślady naszych płynów ustrojowych czy użytych kosmetyków, ma się łatwo dać umyć, a regularny kontakt z wodą powinien znosić przez cały (jak najdłuższy) okres stosowania. Higienicznym tworzywem jest np. plastik ABS lub silikon, szczególnie silikon klasy medycznej. Ryzykowne jest korzystanie z akcesoriów żelowych czy winylowych (PVC). Zastrzyc uszami powinnyśmy także przy takich opisach tworzywa jak „cyberskóra” czy „silicagel”. Ich powierzchnie są porowate, co oznacza, że trudno utrzymać ich czystość i po kilku przyjemnościach mogą się lepić i nie nadawać do kolejnego użycia. Zabawki żelowe nierzadko zawierają olejki mineralne, które mogą uczulać, podrażniać i narażać na wystąpienie infekcji intymnej. Na wielu forach opisywane są nawet jako onkogenne, czyli zawierające pewne ilości substancji o potencjale rakotwórczym.

3. Jak wybrać wibrator, pytanie trzecie: „Czy działa mi na zmysły?”

Gdy wchodzi się na strony sklepów z gadżetami erotycznymi można się złapać za głowę. Dzisiejsza oferta rozpięta jest między realistycznymi, fallicznymi sprzętami, a minimalistycznymi zabawkami, nierzadko designerskimi, które aż żal ukrywać w szufladzie przy łóżku. Do wyboru mamy też całą paletę kolorów i rozmiarów. Warto im się przyjrzeć i zastanowić, co na nas najbardziej działa. Najlepiej oględzin dokonać w sklepie stacjonarnym, zobaczyć jak gadżety wyglądają naprawdę, jak układają się w dłoni, czy podobają nam się na tyle, by z nimi uprawiać samomiłość, czy są łatwe w obsłudze? Jaką mają fakturę, czy są miękkie i przyjemne, czy ich dotyk budzi miłe mrowienie na karku? Rada z doświadczenia: najlepiej udać się do sklepu z wolnym dostępem do półek, by móc buszować nieskrępowanie. I warto szukać takich miejsc, które są prowadzone przez osoby, dla których zabawki erotyczne to nie praca, a pasja.

4. Jak wybrać wibrator, pytanie czwarte: „Jakie pieszczoty lubię?”

Czego się spodziewamy? Jaki styl masturbacji lubimy najbardziej? Wnętrza pochwy, łechtaczki, anusa, wszystkiego na raz? Czego chcemy doświadczyć, stymulacji słynnego punktu G? Jak intensywnie? I najlepsze pytanie pomocnicze: jak dotąd radziłyśmy sobie same? Okazuje się, że najczęstszym błędem podczas wyboru pierwszej zabawki jest sięganie po wibratory w rozmiarze XL, bo w naszej kulturze panuje kult wielkości. Duży jednak nie zawsze może więcej! Jeśli same swobodnie zaspokajamy się małym palcem, to kupowanie i pakowanie w siebie czegoś wielkości pięści może nie tylko nie podniecić, ale być źródłem dyskomfortu. Warto wsłuchać się w siebie, jakiej intensywności pieszczoty potrzebujemy. Są wibratory „buzzy”, czyli drżące delikatnie i powierzchniowo, co można porównać do cichego bzyczenia oraz „rumbly”, czyli pobudzające intensywniej, docierające wibracjami do głębszych partii ciała.

5. Jak wybrać wibrator, pytanie piąte: „Czy na pewno potrzebuję… wibratora?”

Sporo kobiet planując zakup pierwszej zabawki, która będzie pomagała eksplorować ich seksualny potencjał, myśli klasycznym o wibratorze. Kupujemy „oczami” i najłatwiej nam wyobrazić sobie, że rozkosz da nam coś, co przypomina najbardziej znany sprzęt delegowany do sprawiania przyjemności – męskiego członka. Tymczasem na rynku jest cała masa gadżetów, które potrafią rozpalać zmysły, choć nie służą stricte do penetracji. Są masażery dotykowe i bez, rozpalające obszary łechtaczki, warg sromowych, sutków czy anusa – jak słynny „Pingwinek”, jeden z hitów erotycznych, bodaj najczęściej wybierana przez młode dziewczyny pierwsza zabawka erotyczna.

Zanim zdecydujemy się na zakup warto przejrzeć nowoczesną ofertę i włączyć intuicję: co z nami rezonuje? Co się sprawdzi jako starter (auto)erotycznej przygody? Jeśli dokonamy dobrego wyboru, najprawdopodobniej przyjemność nas wciągnie. Z erotycznym gadżetami jak z tatuażami: gdy pierwszy sprawi radość, na jednym się nie kończy.

MyV

Najnowsze